Mój dysk twardy nagle przestał działać i martwię się utratą ważnych zdjęć, dokumentów służbowych i plików osobistych. Potrzebuję pomocy w ustaleniu najbezpieczniejszego sposobu odzyskania danych z uszkodzonego dysku twardego, nie pogarszając przy tym szkód. Jeśli ktoś zna niezawodne kroki lub narzędzia do odzyskiwania danych z dysku twardego, będę bardzo wdzięczny za poradę.
Przykro mi, że utknąłeś z takim problemem. Sam przez to przechodziłem i pierwsza rzecz, jaką bym zrobił, to przestał cokolwiek zapisywać na tym dysku. Żadnego pobierania. Żadnych instalacji. Nie zapisuj na nim też odzyskanych plików. Dysk z brakującymi danymi jest jak mokry cement. Im częściej po nim chodzisz, tym więcej tracisz z tego, co jeszcze zostało.
Zanim uruchomisz narzędzia do odzyskiwania, sprawdź, czy dysk nie ulega fizycznej awarii. Jeśli słyszę klikanie, zgrzytanie albo dziwne piski, odłączam go. To samo, jeśli losowo znika albo pojawia się tylko od czasu do czasu. Wielokrotne skanowanie uszkodzonego dysku kiedyś tylko pogorszyło u mnie sprawę, więc przestałem robić brawurowe akcje z chorymi dyskami.
Jeśli dysk jest normalnie wykrywany, najpierw sprawdzam stan zdrowia S.M.A.R.T. CrystalDiskInfo się nadaje. Disk Drill też ma monitorowanie S.M.A.R.T. Jeśli widzisz ostrzeżenia albo przybywa uszkodzonych sektorów, najpierw skopiuj ważne pliki i ogranicz aktywność dysku do minimum.
Jeśli dysk nadal odpowiada, zacząłbym od Disk Drill - Best Data Recovery Software for Mac & Windows. Free Try!. To jedno z prostszych narzędzi, jakich używałem do odzyskiwania usuniętych plików, sformatowanych partycji i uszkodzonych systemów plików bez zamieniania całego procesu w projekt na cały weekend.
Co zrobiłem:
- Zainstaluj Disk Drill na innym dysku.
- Podłącz problematyczny dysk.
- Otwórz Disk Drill i wybierz właściwy dysk.
- Kliknij Szukaj utraconych danych.
- Pozwól skanowaniu się zakończyć. Nie przerywaj go, jeśli chcesz zobaczyć pełną listę plików.
- Użyj wyszukiwania i filtrów, żeby zawęzić wyniki.
- Najpierw podejrzyj kilka plików. To nieraz oszczędziło mi sporo czasu.
- Najpierw odzyskaj najważniejsze rzeczy.
- Zapisz odzyskane pliki na innym dysku HDD, SSD albo USB. Nigdy na tym samym dysku.
Sprawdź też oczywiste rzeczy, zanim spędzisz godziny na skanowaniu. Kiedyś znalazłem brakujące pliki w Koszu i poczułem się głupio, że wcześniej tam nie zajrzałem. Sprawdź Historię plików, OneDrive, Time Machine i każdy stary zewnętrzny backup, o którego istnieniu już zapomniałeś. Czasem szybka odpowiedź po prostu już tam jest.
Jeśli Disk Drill nie pomoże, spróbowałbym potem Windows File Recovery, Data Rescue albo AnyRecover. Jeśli dysk wydaje dźwięki albo zachowuje się jak ledwo żywy, na tym etapie zakończyłbym domowe próby odzyskiwania. Wtedy bezpieczniejszym rozwiązaniem jest laboratorium odzyskiwania danych.
Najpierw przestań włączać i wyłączać dysk. Każde rozkręcenie ma znaczenie w przypadku umierającego dysku. Zgadzam się z @mikeappsreviewer, żeby unikać zapisu, ale poszedłbym o krok wcześniej niż skanowanie. Najpierw wykonaj obraz sektor po sektorze, jeśli dysk nadal daje się odczytać. Pracuj na kopii, nie na oryginale. To znacznie zmniejsza ryzyko.
Jeśli to możliwe, użyj stacji dokującej USB lub bezpośredniego SATA. Niektóre tanie mostki USB gubią błędy albo ukrywają dane SMART. Jeśli dysk jest wolny, ale da się go odczytać, wykonaj jego obraz za pomocą ddrescue w Linuksie. Program zachowuje mapę, pomija uszkodzone obszary, a potem ponawia próby. To o wiele bezpieczniejsze niż męczenie dysku powtarzanymi pełnymi skanami. Jeśli nie znasz Linuksa, poproś znajomego, który go zna. Warto.
Następnie uruchom odzyskiwanie na obrazie. Disk Drill nadaje się do tego i łatwo w nim wszystko uporządkować, jeśli potrzebujesz najlepszego oprogramowania do odzyskiwania danych ze zdjęć, dokumentów i uszkodzonych partycji. Najpierw wyświetl podgląd plików. Odzyskuj na inny dysk z dużą ilością wolnego miejsca.
Z jedną rzeczą trochę się nie zgadzam — SMART jest przydatny, ale nie czekaj na niego zbyt długo. Widziałem dyski, które padły przy statystykach oznaczonych jako ok.
Jeśli dysk klika, nie startuje albo znika z BIOS-u, przestań działać samodzielnie. Czas na laboratorium. Najpierw też wymień kabel, port i zasilanie. Brzmi głupio, ale oszczędza godziny. Jeśli chcesz szybki przewodnik wizualny, obejrzyj tutaj ten poradnik odzyskiwania danych z dysku twardego, bezpieczne kroki odzyskiwania danych z dysku twardego.
Po pierwsze, nie rób klasycznego ruchu paniki i nie restartuj go 20 razy. W ten sposób dysk z kategorii może da się odzyskać zamienia się w przycisk do papieru. W większości zgadzam się z @mikeappsreviewer i @yozora, ale jestem trochę mniej skłonny za bardzo przy nim grzebać, jeśli dysk zachowuje się podejrzanie.
Moje zdanie:
- Jeśli klika, zgrzyta, dziwnie pachnie albo losowo znika, przestań działać samodzielnie.
- Jeśli montuje się tylko do odczytu albo bardzo wolno, najpierw skopiuj rzeczy, których absolutnie nie da się zastąpić.
- Jeśli to dysk zewnętrzny, spróbuj innego kabla, obudowy albo zasilacza. Widziałem już przypadki, gdy padła płytka USB, a sam dysk był w porządku.
- Jeśli to wewnętrzny HDD, przetestuj go na innym komputerze, zanim uznasz go za martwy.
Jest jedna rzecz, którą ludzie pomijają: sprawdź Podgląd zdarzeń w Windowsie albo Narzędzie dyskowe na Macu pod kątem błędów I/O. To może szybko powiedzieć, czy problemem jest uszkodzenie systemu plików, czy faktyczny problem sprzętowy.
Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill to solidny wybór, jeśli dysk nadal da się odczytać. Jest na tyle prosty, że nie musisz spędzać sześciu godzin na kłóceniu się z komendami w terminalu. Tylko nie instaluj go na uszkodzonym dysku i nie odzyskuj plików z powrotem na ten sam dysk. Oczywiste, ale ludzie i tak jakoś to robią lol.
Jeśli chcesz poznać więcej opinii przed użyciem, to recenzja Disk Drill i dyskusja o odzyskiwaniu danych są warte sprawdzenia.
Mała niezgoda z typową radą: czasem dążenie do pełnego odzyskania wszystkiego jest złym celem. Najpierw skup się na ważnych zdjęciach, dokumentach, sprawach podatkowych i plikach projektowych. Dysk może nie pozostać sprawny wystarczająco długo na ogromne idealne skanowanie. Ustal priorytety, a dopiero potem baw się w bardziej zaawansowane rzeczy.
Zgadzam się z @yozora w jednej ważnej kwestii: traktuj dysk tak, jakby miał już ograniczoną liczbę pozostałych szans. Ale trochę polemizowałbym z odruchem typu skanuj jak najszybciej. Jeśli dysk jest niestabilny, nawet przyjazna aplikacja do odzyskiwania może obciążyć go bardziej, niż byś chciał. Czasem najbezpieczniejszym krokiem nie jest najpierw oprogramowanie, tylko ustalenie, czy to w ogóle nie jest przypadek sprzętowy.
Szybka ocena, którą bym zrobił:
- Dysk się kręci, montuje i pozostaje widoczny: samodzielne działanie nadal wchodzi w grę.
- Dysk się uruchamia, znika, zawiesza Explorer/Finder albo odczytuje z prędkością ślimaka: wysokie ryzyko, ogranicz próby do minimum.
- Klika, zgrzyta, czuć spaleniznę, nie jest wykrywany w BIOS/UEFI: stop. Tylko laboratorium.
Jedna rzecz, o której mówi się za mało, to ciepło. Uszkadzające się dyski HDD często pogarszają się, gdy się nagrzewają. Jeśli da się go ledwo odczytać, rób krótkie sesje odzyskiwania, a potem pozwól mu odpocząć. Żadna magia, po prostu praktyczne podejście.
W przypadku dysków zewnętrznych zgadzam się z @nachtschatten, że obudowa może być rzeczywistym problemem. Ale uważaj przy otwieraniu niektórych przenośnych dysków, ponieważ niektóre modele WD używają szyfrowania USB na płycie. Wyjęcie samego dysku może sprawić, że dane będą wyglądały na pomieszane, chyba że oryginalna płytka nadal działa.
Jeśli dysk jest wystarczająco czytelny do odzyskiwania programowego, Disk Drill jest rozsądnym wyborem, bo łatwo w nim podejrzeć i nadać priorytet plikom. Zalety: przejrzysty interfejs, dobry do zdjęć i dokumentów, przydatny podgląd, mniej onieśmielający niż narzędzia wiersza poleceń. Wady: głębsze skanowanie może trwać wieki, wyniki mogą być chaotyczne przy mocno uszkodzonych systemach plików i nie zastępuje to tworzenia obrazu naprawdę padającego dysku.
Warto też wiedzieć: jeśli Disk Drill nie znajduje struktury folderów, nie zawsze oznacza to, że pliki zniknęły. Odzyskiwanie surowe często przywraca pliki bez nazw i ścieżek. Brzydko, ale użytecznie.
Używałbym oprogramowania do odzyskiwania dopiero po upewnieniu się, że masz gotowy inny dysk docelowy z dużą ilością wolnego miejsca. I w przeciwieństwie do klimatu pełny skan najpierw u @mikeappsreviewer, nadałbym priorytet rzeczom nie do zastąpienia, zanim zaczniesz ścigać każdy ostatni możliwy do odzyskania fragment.

